16.06.2009 11:44
37
Klucz do władzy, czyli o PiS i studentach
Młodzi Polacy nie przepadają za Prawem i Sprawiedliwością. Wielu zwolenników tej partii uważa, iż pokolenie dwudziestolatków jest stracone dla partii Jarosława Kaczyńskiego. Czy jednak politycy powinni rezygnować z prób zdobycia poparcia wśród milionowej grupy wyborców? Oczywiście – nie.
I oto pojawiła się okazja, by rozpocząć proces odwracania niekorzystnego trendu. Platforma Obywatelska wysunęła kontrowersyjny projekt wprowadzenia opłat za studiowanie drugiego kierunku. Nie jest trudno zauważyć, iż może być to wstęp do postulowanego od dawna przez PO rozwiązania w postaci płatnych studiów dla wszystkich.
Co w takiej sytuacji robi PiS? To samo, co zwykle – urządza w Sejmie konferencję prasową. Dwóch młodych posłów skrytykowało pomysł PO przed kamerami (jak wiadomo – tendencyjnych oraz kłamliwych) stacji informacyjnych. I na tym zapewne się skończy.
Rzecz jasna wystąpienie posłów Hofmana i Kamińskiego nie będzie miało żadnego wpływu na postawy studentów. Chociażby dlatego, iż młodzi Polacy oglądają mało telewizji, a już programów informacyjnych – w ogóle. Niewykluczone, że większość studentów nic nie wie o pomyśle PO, ani też o obiekcjach PiS.
Tymczasem PiS naprawdę ma szansę, by pierwszy raz dotrzeć ze swym przekazem do młodzieży. Musi jednak podjąć działania zakrojone na o wiele szerszą skalę. Musi wyjść z sejmowych korytarzy.
W jaki sposób powinni postąpić politycy PiS? Pozwoliłem sobie nakreślić plan działań w kilku punktach:
1. Określić, co właściwie PiS chce powiedzieć młodym Polakom. Nie można, rzecz jasna, ograniczać się tylko do jednej kwestii opłat za drugi kierunek. Należy nakreślić cały katalog tematów, zawierający, m.in.:
- wizję zagrożenia wprowadzeniem opłat za całe studia,
- kwestię zwiększenia ulgi na bilety dla studentów,
- wprowadzenie rzecznika praw studenta na każdej uczelni,
- dodatkowe ułatwienia w zakładaniu firm dla absolwentów,
- ograniczenie wpływów korporacji prawniczych.
2. Nawiązanie współpracy z organizacjami i stowarzyszeniami zajmującymi się kwestiami zawartymi w sformułowanym przez PiS katalogu „młodzieżowych” tematów. Dobrym ruchem byłoby też umieszczenie swoich ludzi w samorządach studenckich. Przy bardzo niskiej frekwencji w akademickich wyborach, niewielka grupa może bez problemu przeforsować swoich kandydatów.
3. Dostosowanie środków przekazu do odbiorców. Partia musi mocniej wejść w Internet, sprawnie posługując się narzędziami oferowanymi przez to medium. Witryna PiS to nie wszystko. Należy być na You Tube, Facebooku, Naszej Klasie itp. Ponadto należy być obecnym w nadal istniejących „tradycyjnych” mediach studenckich. Przecież w każdym ośrodku akademickim jest po kilka studenckich czasopism.
4. Wykonanie pkt 1-3 wymaga odpowiedniej kadry, której PiS teraz praktycznie nie posiada. Należy rozwijać partyjne struktury młodzieżowe. Poparcia wśród studentów PiS nie ma, ale przecież na każdym Uniwersytecie i Politechnice znajdzie się te kilkanaście osób chętnych do pracy na rzecz PiS. Trzeba jednak tym ludziom dać pieniądze oraz odpowiednie narzędzie oraz, przede wszystkim, jasno określoną ścieżkę kariery. Czas wolontariuszy się skończył.
5. Posiadając program, ludzi i struktury należy rozpocząć akcję propagandową w ośrodkach akademickich. Niekoniecznie natychmiast pod szyldem PiS. To by było niezbyt skuteczne. Należy studentów przekonywać do programu, nie do szyldu. Wykazywać, iż interesy młodych Polaków bynajmniej nie są zgodne z propozycjami Platformy.
Przede wszystkim zaś, PiS musi przestać traktować studentów jako grupę, która dla planów tej partii jest zupełnie nieistotna. Wybory w roku 2007 i 2009 udowodniły, że to właśnie młodzi Polacy mają w rękach klucz do władzy nad naszym krajem.
skomentuj
skomentuj
Komentarze do notki37 |Zgłoś nadużycie
-
@ autor
-
A zacząć od powołania Rybitzkiego na pełnomocnika PIS
do spraw młodzieży.
Mówię serio, choć jest to młodzian w gorącej wodzie kąpany.
Młodzian zaś powinien zacząć od dostrzegania tych kilkuset tysięcy młodych ludzi którzy głosowali na PIS.
I nie powtarzać głupich sloganów że "młodzież nie lubi PIS". 50% może nie lubi skoro nie głosuje, ale 25% elektoratu PIS to młodzi ludzie.
-
Rybitzky
Doskonałę rady, ale obawiam się, że PiS z nich nie skorzysta.
-
Proszę mi nie wmawiać, że PiS to prawica
Jeżeli to ma być partia prawicowa, która rozszerza socjal w tym kraju, to ja dziękuję. Już i tak jest rozdęty. Natomiast co do meritum. Dlaczego nie ma systemu stypendialnego, ale nie państwowego, a realizowanego przez firmy, które chciałyby w przyszłości owych studentów zatrudnić? Dlaczego zawsze chcemy dawać rybę a nie wędkę? Dlaczego uczymy młodych ludzi wyciągać łapę po darmowe pieniądze?
Spotykam się z tym na każdym kroku, kiedy odmawiam jakiegoś podarunku, w markecie, Mc'Donaldzie, czy gdzie indziej ofiarowujący mi ten prezent robi wielkie oczy i mów: "ale to gratis!". Nooo, dają za darmo, a przyjdzie taki frajer i nie chce! O czym to świadczy? Że większość te gratisowe bonusy odbiera. Największym marzeniem wielu ludzi w tym kraju (i nie tylko) jest wygrana milionów w totolotku. Za darmo!!! Pieniądze! Żeby się nie napracować, a mieć.
To samo ze studentami stypendia, zniżki, nie za naukę i jej poziom, ale za to, że rodzice biedni, bo tacy sami nieudacznicy jak ich potomstwo.
-
Rybitzky
- wizję zagrożenia wprowadzeniem opłat za całe studia,
- kwestię zwiększenia ulgi na bilety dla studentów,
- wprowadzenie rzecznika praw studenta na każdej uczelni,
Yyyyyy, hmmmmmm, jak by to.... A to nie bedzie aby socjalistyczny populizm?
- dodatkowe ułatwienia w zakładaniu firm dla absolwentów,
Niech to zakladanie firm bedzie po prostu... proste. A wowczas jakies wyroznianie studentow, matek w ciazy i niepelnosprawnych - przestanie miec znaczenie.
- ograniczenie wpływów korporacji prawniczych.
to tez popieram ale akurat dotyczy tylko wycinka problemu studiow i studentow.
-
Studenci wkrótce zmienią zdanie o PiS-ie.
Szczególnie ci biedniejsi i ambitniejsi gdy banda Tuska im przykopie odpłatnością "za wszytko" w czasie studiów.
Młody jednak nie powinno znaczyć głupi.
-
@AndrzejR
W jakim sensie? ;)
Zalozenie firmy to sa dwie sprawy:
- formalno-prawna
- organizacyjna.
W kwestii organizacyjnej - studenci sa najlepszym "materialem" - potrafia zrobic "cos z niczego" a rakiete skonstruowac w garazu przy pomocy srubokreta i z kosza na smieci.
Tak wiec organizacyjnie studentom jakos specjalnie pomagac nie trzeba. Tak uwazam. Sam bylem studentem i pomagalem od strony informatycznej w rozkreceniu kilku przedsiewziec. Jedne przetrwaly, inne nie.
Glownym problemem sa kwestie formalne - w Polsce.
Jako przyklad jak mozna zrobic to inaczej - polecam Slowacje lub Anglie.
-
@dżihad
Ja akurat mam już zajęcie i na pracy partyjnej mi nie zależy ;)
-
@AndrzejR
A Pan sie nie boi, ze Pana dzieci spojrza na Pana ze zdiwieniem, ze nie pojal Pan przenosni?
-
@AndrzejR
Raczył się Pan wypowiedzieć tylko o stronie organizacyjnej, pomijając całkowicie stronę formalno - prawną o którą chodziło Panu r306. Ta strona jest rzeczywiście niepotrzebnie skomplikowana i zawiła, proszę zobaczyć jak się firmę zakłada w UK. Mam podejrzenia, że ta skomplikowaność i zawiłość służy tylko tworzeniu dodatkowych etatów w administracji wszelakiej.
Nie znam Pana, ale mocno podejrzewam że Pan pracuje w administracji jakiejś tam (mnóstwo tego) wnioskując po wypowiedzi.
-
@Aradan
pomysl tym, żeby wfirmy finansowały 3-5 lat studiów ludziom, jest dobry, ale nie może na nim opierać się system finansowania uczelni. Jest stosowany ale na bardzo małą skalę. Firmom bardziej opłaca się zatrudnić gotowego magistra/inżyniera niż w niego inwestować w ciemno. Ewentualnie ściąną z zagranicy. Z cżłowiekiem już zatrudnionym to co innego - znają go, więc mogą ładować w jego rozwój. Poza tym jest cała grupa dziedzin, które firm nie interesują, a które są potrzebne. Ot, chociażby (bliska ciału koszula:):) filologia orientalna. Pewien zasób tych ludzi jest w każdym państwie potrzeebny. Niewielki, ale jednak jest. A kto będzie finansował stypendia nauczycielom, pracownikom resocjalizacji w więzieniach, administracji itd. Te podupadające instytucje????? A może szpitale mają opłacać lekarzom i pielęgniarkom edukację.
Poza tym model celowego finansowania studiów czy badań ma swoje wady. W Wielkiej Brytanii dyskutuje się obecnie nad częściowym odejściem od finansowania badań w ramach projektów sponsorowanych przez firmy, bo system ten się nie sprawdza.
Wskaż kraj, w którym ten system jest szerzej stosowany. Zwykle stypendia od firm ma niewielki odsetek studentów, zwłaszcza na studiach I stopnia.
Poza tym te uczelnie utrzymywane są za państwowe pieniądze - z podatków. A zatem moi rodzice sfinansowali mi studia płacąc podatki, ja je spłacam płacąc podatki. To jest kapitalizm - płacę dostaję. Jak zlikwidują dotacje na uczelnie, jak oddadzą ludziom to co ci władowali w utrzymywanie tych uczelni (znowu: podatki), to wtedy pełna zgoda - niech będzie płatność za studia.
Ktoś powie: nie wszyscy jednak z tego korzystają,choć wszyscy płacą podatki. Cóż, ja nie korzystam z państwowej służby zdrowia, ale muszę ją utrzymywać, tak samo nie korzystam z usług ośrodków dla bezdomnych czy nie pobieram zasiłku dla bezrobotnych.
-
@Ryba
Zachęcam do zapoznania się ze stroną www.przyjaznestudia.pl
masz tam wypisane co dokładnie PiS robi w sprawie studentów i z kim dokładnie się sprzymierza.
Radziłbym zapoznać się z materiałami źródłowymi przed pisaniem tekstów.
-
@mentasyn
"Nie znam Pana, ale mocno podejrzewam że Pan pracuje w administracji jakiejś tam (mnóstwo tego) wnioskując po wypowiedzi."
I tu sie Pan myli. Ja wierze w slowa Pana Andrzeja, ze jest wlascicielem calkiem sporej firmy prywatnej (w kilku swoich komentarzach na tym forum zawarl taka informacje).
I w zasadzie z tego poziomu mnie atakuje. Uznaje, ze to On posiada recepte na zalozenie i prowadzenie firmy, a ja sie kompletnie na tym nie znam - glownie jesli chodzi o apekt ogranizacyjny.
Tylko tu juz nawet nie chodzi o to, czy ja sie znam czy nie.
W mlodych ludziach naprawde tkwi wielki potencjal jesli chodzi o pomysly na "siebie". Organizowac sie tez umieja. Rozumiem, ze mozna miec stosunek krytyczny do dzisiejszej młodziezy, ale moim zdaniem Pan Andrzej idzie z ta krytyka za daleko.
Tym mlodym ludziom nie nalezy jedynie rzucac klod pod nogi (wzlgedy formalno-prawne).
Ograniczyc OGOLNIE (dla wszystkich) obciazenia zwiazane z kosztami pracy.
Uproscic prawo podatkowe.
Z reszta sobie ci ludzie poradza. Nawet z pozyskaniem funduszy na start. Rodzinne "pomocowe" ma w Polsce glebokie tradycje (na szczescie), wiec na pierwsza probe zalozenia firmy, te 10-20tys ci mlodzi ludzie zdobeda.
-
@Rybitzky
Dobry wpis, dobre rady, ale niestety oni tego nie wykorzystają. A okazja nadarza się fantastyczna, żeby to nagłośnić. Potem weto prezydenta pewnie będzie - też to nagłośnić. A tak duża część z nich usłyszy tyle, że Kaczor znowu jakąś ustawę zawetował.
szkoda, szkoda, szkoda.
-
@Jaku
Dobrze, że jest ta strona, ale czy wie o niej ktoś poza PiS? radzę sprawdzić ilość wejść. Poza newsy pojawiają się na niej raz na miesiąc, co nie świadczy o specjalnej intensywności działań.
-
@r306
Wie Pan, każdy nawet najbardziej poukładany organizacyjnie przedsiębiorca, z dobrym modelem biznesu, biznesplanem itp. jak już zabezpieczy kapitał operacyjny na start, to okazuje się, że zamiast rozkręcać biznes musi pokonywać slalom gigant w urzędach. Czasowo różnie to bywa, ale napewno nie zachęca do rozkręcenia przedsiębiorstwa. A już napewno budzi niezbyt przychylne uczucia do aparatu państwowego, który w rzucaniu kłód jest nadzwyczaj sprawny. W Polsce oprócz pomysłu i kapitału trzeba mieć żelazną wolę i determinację - proszę na przykład spróbować tzw. domowe przedszkole.
P.S.Przepraszam pana AndrzejaR za nieuprawnione przypuszczenie.
Pozdro,
-
@AndrzejR
Budowa swojej wizji prowadzenia biznesu jest roznoraka.
Jedna bazuje na hurraoptymistycznym podejsciu do wlasnego pomyslu, zdolnosci, inna opiera sie na skrupulatnym badaniu zapotrzebowania, wielkosci rynku, kosztow.
Bralem udzial w zakladaniu kilku takich przedswiewziec. Byly to biura reklamy, dzialalnosc tlumaczy, prywatna praktyka lekarska.
Najczesniej przedsiewziecia jedno lub maksymalnie piecioosobowe.
Biuro reklamy powstalo spontanicznie. Paru ludzi, ktorzy naprawde mieli niesamowity mentlik w glowie chcieli tworzyc i miec z tego pieniadze.
Wirzyli w soje umiejentosci - papierow sie brzydzili i pomyslu na organizacje nie mieli.
Dla nich organizacja to bylo spotkanie w pokoju jednego z nich i realizacja jakiego pomyslu - bo byl jajcarski, bo mial jakies przeslanie - rozne takie "eciu peciu".
Czy wrozylby im Pan jakakolwiek kariere na swoim?
Ale sie jednak udalo. Co prawda przetrwali na rynku "tylko" dwa lata jako samodzielny zespol. Pozniej zostali wchlonieci - wykupieni.
Biuro tlumaczen - tu raczej nie ma specjalnej historii - fololog, mial duzo zlecen. Postanowil to jakos ogarnoc w sensownych ramach. Ja sie tylko przydalem do kwestii technicznych - domena, wykupienie miejsca na serwerze, poustawianie urzadzen typu faksy, maile, telefony. Ksiegowosc prowadzi samodzielnie.
Prywatna praktyka lekarska. Poza nieco wieksza iloscia papierow, tez jakos bez sensacji.
Teroche darowizn ze strony rodziny na sprzet (tu akurat byl potrzebny wsad rzedu 40tys), moja rola - troche rozmow na temat tego, ze da sobie rade :)
Ksiegowsc prowadzona zewnetrznie.
Byly tez przedsiewziecia, ktore "ukrecilem" - glownie portale lokalne (taka moda byla swego czasu).
Mialem juz oklepana litanie pytan:
- czy sprawdzili czy na ich rynku juz takowe nie dzialaja,
- w jaki sposob operuja na rynku
- jaki system oplat obowiazuje w juz istniejacych
- czy ich pomysl jest w jakis sposob konkurencyjny do juz istniejacych.
Nawet nie poruszalem sprawy kosztow rozruchu - te naprawde dawalo sie w zakresie takiej dzialalnosci dosc mocno ograniczyc. Kladlo te pomysly glownie nie rozpoznanie rynku.
Nie wiem czy o takowa odpowiedz Panu chodzilo. :)
A poeta jest kazdy z nas :)
-
@Ryba
Ja o tej stronie wiem z Onetu. Być może nie tylko moja skromna osoba zagląda na ów portal;)
-
@AndrzejR
Do tego jeszcze dochodzi wybranie odpowiedniej formy prawnej prowadzenia dzialalnosci, kwestie zwiazane z odpowiedzialnoscia finansowa przy prowadzeniu danej dzialalnosci, sposobow rozliczania sie z fiskusem itd.
Ale to juz chyba drugi krok :)
Nie bez znaczenie jest tez to co napisalem - przepisy podatkowo-skarbowe powinny zostac w znaczym stopniu uproszczone i uporzadkowane - dla nas wszystkich.
-
Szacun, ale...
nominacja do Wodzianna Trophy
-
@AndrzejR
Panie Andrzeju - moja wypowiedz nie byla zawieszona w prozni. Byla odpowiedzia na postulat Rybitzky'ego, o jakis ulatwieniach dla studentow.
Po prostu nie rozumiem postulatow, ktore maja za zadanie jakies preferencje dla okreslonej grupy. Prostota przepisow i rowne traktowanie wszystkich obywateli przez to prawo (to tez wplywa wymiernie na prostote tych przepisow).
To raczej mialem do przekazania, a nie wyklocanie sie o to, czy wazniejszy jest model biznesowy, czy tez pojscie do kliku urzedow i wyrobienie regonow czy tez rejestrascja w sadzie gospodarczym spolki lub osobowisci prawnej - na ktora to rejestracje, moim zdaniem, czeka sie zbyt dlugo.
Pozdrawiam, jednak w przekonaniu o sporej kompatybilnosci patrzenia na swiat i ludzi ;)
-
PIS kadry ma!!
musi je umiejetnie wykorzystac, musza to byc osoby, ktore przebija sie przez "ubeckie media", bo ze blokada jest to kazdy widzi, internet jak narazie ma luz, oby na zawsze
-
Rybitzky, generalnie są dwie grupy studentów
pierwsza: na kierunkach "technicznych" , druga na kierunkach "humanistycznych". Zbłąkany student kierunku technicznego, gdy zorientuje się, że to jednak nie dla niego nie będzie jednocześnie studiował drugiego kierunku, tylko porzuci obecny i przeniesie się na drugi.
Student "humanistyczny" , ze względu na nieporównywalnie większa łatwość studiowania, może "złapać" się na drugi kierunek (ale też "humanistyczny") i obydwa ciągnąc równolegle.
Więc podejmowanie jakichkolwiek działań, przez PiS, odnoszących się do całego grona "studentów" nie ma sensu. Sens maja tylko działania skierowane do jednaj grupy. Gdy kraj jest zlewany masą tak naprawdę, w większości bezużytecznych socjologów, psychologów, politologów (sorry Rybitzky ;)) i innych "poetów" warto aby PiS zawalczył o konkretną grupę i zaproponował zwiększenie stypendiów na kierunkach technicznych, ustawienie relacji stpendiów: kierunki techniczne : kierunki humanistyczne, na minimum jak 3:1 a najlepiej 4:1 i to głównie z uwagi na sytuację gospodarczą kraju opłakany stan budżetu.
To już nie ten etap "świadomości społecznej" ;)), że tymi samymi hasłami, da się Rybitzky dotrzeć do jednej i drugiej grupy studentów. Jeżeli PiS chce zaistnieć na tym "rynku" i zawalczyć o głosy musi wysłać JASNY, ŚCISŁY i KONKRETNY PRZEKAZ tylko do grupy studentów studiów "technicznych" ścisłych (zaliczam do niej także studia medyczne).
Wiedząc kim są sztabowcy PiS: Kamiński, Bielan, autorzy"Jesteśmy patriotami, a nie technokratami" domyślam się, jaką ścieżką pójdzie PiS. (tak przy okazji, to Kamińskiego PiS powinien już dawno się pozbyć albo chociaż "wyciszyć" tak jak Gosiewskiego.
-
autor
Metoda, ktora proponujesz byla stosowana przez agitatorow namawiajacych rolnikow do zakladania spoldzielni produkcyjnych.
Tamci dostawali jeszcze chate i prezesami tychze s-ni byli mianowani.
Wiesz jaki mieli zapal widzac taka perspektywe?!!!
-
Autorze?
Na jakim świecie Ty żyjesz?
Nie mam czasu szukać źródeł, ale tak rozglądając się, to 70 % studentów za naukę płaci. Szkoły prywatne, studia wieczorowe i zaoczne. W dodatku gros tych studentów wywodzi się ze środowisk bliskich PIS - małych miast i wsi. Nie mają zaplecza intelektualnego i materialnego w rodzinie. Studia to efekt ich ciężkiej pracy.
Słysząc Twoje rady wzruszą ramionami. Co ich obchodzi, że studia są bezpłatne dla tych, którzy są zamożni i stać ich było za nie płacić? Że jeszcze Państwo funduje im drugie fakultety? Dzienne studia uniwersyteckie to właśnie klasyczny przykład korporacji bogatych i "ustawionych", przeciwko czemu PIS występuje.
I zamiast rozpoznać problem - sam się pogrąża. Zamiast wystąpić z programem pomocy młodzieży biedniejszej, dofinansowania im studiów innych niż dzienne, Ty namawiasz PIS za walką o środowiska, któte po pierwsze doskonale same sobie poradzą, a po drugie od PIS dzielą je lata świetlne.
Ze szkodą dla Polski i dla samego PIS. Ale jak się żyje w dużym wielkim mieście, zna tylko studentów studiów dziennych i na oczy się nie widziało Polsk B i C, to takie nietrafione pomysły się ma.
-
Rybitzky,
Moim zdaniem PiS musi się nauczyć mądrze reagować na newsy dnia. I nie chodzi tylko o studentów.
Brakowało mi zdecydowanej reakcji PiS chociażby podczas różnych bulwersujących przestępstw.
Pozdrawiam,
-
@Yosayan
Masz racje. Kce studiować politolgie i żażądzanie.
A jak na polibudzie, to też żażądzanie. Albo WF.
-
Re: Panna Wodzianna
Panna Wodzianna napisała:
Masz racje. Kce studiować politolgie i żażądzanie.
A jak na polibudzie, to też żażądzanie. Albo WF.
Na razie, panno Wodzianno, to masz chyba problem z zaliczeniem podstawówki.
-
@ Rybitzky
A widzisz. Masz rację. PO mnie niemiłosiernie tym pomysłem wkurzyła. Może dlatego, że sam studiowałem dwa kierunki (teraz też teoretycznie studiuję, ale nie wiem, czy doktoranckie też się wliczają w ten schemat), więc mogę się do tego ustosunkować (w wolnej chwili naskrobię jakąś notkę). I pomysł jest idiotyczny - owszem, ludzie studiują czasem dwa kierunki, żeby sobie przedłużyć studia, ale ludzie w tym celu biorą też urlopy dziekańskie, przedłużają terminy oddawania prac magisterskich i ogólnie robią milion cwanych numerów.
That said, PiS nie jest tutaj dla mnie żadną alternatywą. Właśnie dlatego, że w tej partii nie ma wpływowego skrzydła ludzi, którzy mogliby walczyć o kogoś takiego jak ja. Nie ma, bo cała partia podporządkowana jest celom Jarosława Kaczyńskiego, a tenże za nic ma jakiekolwiek protesty wobec objętej przez siebie strategii. Tusk jest tu w korzystniejszej sytuacji, bo takowej strategii po prostu nie ma, więc jest bardziej podatny na wpływy "frakcji", które mogą go przekonać do różnych dziwnych pomysłów (przez co ja jako wyborca dostaję też do ręku narzędzie wpływu).
Jakbyś był wpływowym politykiem partii, która ma program taki, jak przedstawiony przez Ciebie w punktach, to pewnie bym na Ciebie zagłosował :> problem w tym, że PiS nie planował i na razie chyba nie planuje takiego programu przedstawić, bo dla prezesa młodzież to są w najlepszym wypadku bezmyślne lemingi, a w najgorszym - żłopiący browar przed kompem zdegenerowani pornomaniacy. Do Kaczyńskiego jeszcze nie dotarło, że partia chcąca zapewnić sobie "fighting chance" w systemie dwupartyjnym, jaki tworzy się powoli w Polsce, musi mieć skrzydła i frakcje. Nie ma zmiłuj - wszystkie większe partie europejskie czy też Republikanie i Demokraci w USA takowe mają. Wyborca republikanów to może być przysłowiowy "redneck" z Teksasu albo konserwatywnie nastawiony przedsiębiorca - jeden i drugi ma bowiem reprezentanta w ten partii, który ma wpływ na jej politykę i od czasu do czasu jest w stanie przeforsować jakieś własne pomysły. W PiSie jest jedna frakcja, nazywa się Jarosław Kaczyński, a głosowanie na PiS polega na całkowitemu zawierzeniu prezesowi. To ja podziękuję, jestem człowiekiem wierzącym i jeden obiekt kultu już mam :>
-
A gdzie punkt 0 (czyli naprawdę pierwszy i absolutnie podstawowy)…
Tzn. zmiana kierownictwa PiS? To obecne nigdy nie zdobędzie się na realizację podobnego planu.
Nie z powodu zaawansowanego wieku i tego, że swoje doktoraty pisali za Gierka. To jeszcze nie byłaby żadna przeszkoda, żeby przekonać młodzież - i tę prawdziwą, i tę "mentalną" (czyli wiecznych nastolatków po pięćdziesiątce). Wystarczy spojrzeć na Daniela Cohn-Bendita, legendę Maja 1968, który wieku okołoemerytalnym wciąż potrafi kreować się na nowoczesne oblicze lewicy i przyciągąć mnóstwo wyborców (jak w 1999 r., tak i teraz).
Ważne są jednak pewne umiejętności socjotechniczne, temperament, język i wizerunek, które jak 40 lat temu, tak i dziś są dla młodych atrakcyjne i wiarygodne.
Obecne kierownictwo PiS tego nie ma, PiS chce i potrafi przemawiać do pokolenia AK, do prześladowanych przez komunę, do wykluczonych lub zniesmaczonych przez "realną demokrację" w wersji III RP. To jest jakiś pomysł na politykę, ale rozumianą jako wieczna opozycyjność.
-
Zapomnij stary, oni wolą od d..y strony zajmować się in vitro.
Są jak pospolite ruszenie,zniesmaczający i obciachowi, kibicujesz im i wnerwiasz bo widzisz że smród się ciągnie i niestety ciągnął się będzie.Odszedł "bykowy" Piłka ale wiesz że gdzieś tam czai się Górski z intronizacją i wtedy ...no nie ma szans.Piecha z jakichś ideologicznych przesłanek preparuje projekt całkowitego zakazu gdy jedynym racjonalnym argumentem jest to że niby dlaczego Kowalski ma płacić za zapłodnienie żony Nowaka.
PiS może urosnąć tylko w jednym wypadku , gdy swój światopogląd katolicki wsadzi sobie w buty.
ps.niby dlaczego studenci nie mają płacić (z resztą ogromna liczna tzw wieczorowych i zaocznych chyba płaci, czyż nie?) za studia i mają miec ulgi? Nie bądźmy komuchami:D
-
Wsparcie dla nominata
Życzliwość fundatorów Wodzianna Trophy każe lojalnie wspomagać nominowanych. Oto i pomoc w dziele zmiany wizerunku:
http://wodzianna.salon24.pl/111466,pis-dla-mlodych
Piszę w lubczasopismach
-
25.05.2012 15:37
-
20.05.2012 12:19
-
15.05.2012 08:48
-
13.05.2012 21:17
Ostatnie notki
-
25 maja 1948: Witold Pilecki i koledzy z Armii Krajowej
Czesław Łapiński był dzielnym żołnierzem Armii Krajowej. W wojsku służył już od młodości, bił się w kampanii...
25.05.2012 22:19 2 -
Pani Renata rządzi Platformą, czyli Stefan Bohater
Słuchając przed chwilą Donalda Tuska nie mogłem się oprzeć wrażeniu, że premier, mówiąc delikatnie,...
25.05.2012 15:27 46 -
Occupy Kraków: Chleba zamiast igrzysk! (FOTO)
Przedwczoraj na krakowskim Rynku Głównym rozbili namioty przedstawiciele rozmaitych społecznych organizacji (od...
24.05.2012 12:47 10
Moje ostatnie komentarze
-
Dzięki temu można dać 2 tytuły zamiast 1.
25.05.2012 15:50
-
Ups, już poprawiłem ;) W Warszawie ponoć na Skwerze Hoovera.
24.05.2012 13:12
-
Jeśli mial coś Palikotowi do przekazania, to mógł mu wysłąć prywtnie list, zwłaszcza, że...
20.05.2012 12:58
-
I prawdziwi katolicy lansują Palikota poprzez bezsensowne apele?
20.05.2012 12:46
-
O, widzę, że zawitało tu paru takich, którzy radośnie pójdą na dno razem ze swoim statkiem...
17.05.2012 22:21
Najpopularniejsze notki
-
Szczekociny, czyli lepiej być bydlakiem niż idiotą
komentarze: 240
-
Smoleńsk w Brukseli: Mocne słowa i brak sensu
komentarze: 233
-
Taki czysty wrak, czyli Rosja zawsze wygrywa
komentarze: 179
-
Desant Wałęsy na Stocznię, czyli tak się robi z nas idiotów
komentarze: 177
-
Niesiołowski: Śmieszny dziadek zamienia się w damskiego boksera?
komentarze: 164
Aktywne dyskusje
-
Dyżurny katolik, czyli dlaczego Terlikowski pompuje Palikota?
komentarze: 112ostatnio: MICHAŁ SŁAWSKI
-
25 maja 1948: Witold Pilecki i koledzy z Armii Krajowej
komentarze: 2ostatnio: SOWINIEC
-
Po wykładzie Biniendy: Tylko skrzydło i aż skrzydło
komentarze: 124ostatnio: KREWETKI
-
Pani Renata rządzi Platformą, czyli Stefan Bohater
komentarze: 46ostatnio: ANTINEUTRON
-
Occupy Kraków: Chleba zamiast igrzysk! (FOTO)
komentarze: 10ostatnio: SOWINIEC
Moje tagi
Ulubione blogi i lubczasopisma
- Komitet 39.09 15 10
- Rybitzky 1699 3771
- Tak dla Pileckiego 15 0




Mając do utrzymania całą partię, biura poselskie, wydatki na reklamę, itp. nie ma kasy na młodzież. W końcu co jest ważniejsze - wydać 1000 zł na zasłużonego działacza czy na gostka, o którym nie wiadomo, czy nie jest wnukiem jakiegoś ubeka?