28.01.2010 14:11
19
Tusk i Kaczyński: Wielki Plan
Obserwując wydarzenia na polskiej scenie politycznej, odnoszę czasem wrażenie, iż ostatnie lata to po prostu realizacja pewnego planu. Wspólnego planu Donalda Tuska oraz Jarosława Kaczyńskiego.
Między Platformą a PiS pozornie panuje wrogość. Zresztą – wcale nie pozornie. Szereg polityków obu ugrupowań szczerze się nienawidzi. Prezentowana przez nich wściekłość spływa z ekranów telewizorów i zaraża Polaków, tworząc w społeczeństwie głębokie podziały.
Jednakże przecież – przy całym szacunku dla demokracji – to nie obywatele i pośledniej rangi działacze partyjni decydują o przebiegu politycznych wydarzeń. Cała władza znajduje się w ręku tylko kilku osób – i to ci ludzie mają możliwość kreowania wydarzeń.
Taki stan rzeczy jest zresztą efektem właśnie stworzonej w ostatnich latach atmosfery fanatyzmu i nienawiści. Dla wielu Polaków Tusk i Kaczyński to (w zależności od poglądów) Bóg i Szatan, Szatan i Bóg. A pomiędzy nimi trwa Święta Wojna. W przypadku takiego konfliktu nie ma miejsce na wahanie i nieistotne spory. Zwolennicy i działacze PiS oraz PO: silni, zwarci i gotowi – z oddaniem wypełniają polecenia wydawane przez Ukochanych Przywódców.
Co szczególnie ciekawe, mimo gigantycznej temperatury sporu obie strony nie robią sobie zbyt dużej krzywdy. Przypominają obładowanych bronią wojowników, markujących zadawanie ciosów. Publiczność wiwatuje, ale miecze tylko świszczą w powietrzu.
Znaczną rolę w tym spektaklu odgrywają media – bez wątpienia skrajnie negatywnie nastawione do PiS, za to służalczo wobec PO. Dziennikarze łykają wszystko, co odpowiada ich wizji świata – świata z Kaczyńskim Źródłem Wszelkiego Zła. Przez to nie są w stanie zauważyć, że politycy PiS i PO w wielu aspektach w ogóle się nie różnią.
Zarówno dla Tuska, jak i Kaczyńskiego, taka sytuacja jest bardzo komfortowa. Obaj przecież pamiętają traumatyczne lata rządów prawicy w pierwszej dekadzie III RP. Postsolidarnościowe ugrupowania składały się z samych liderów i tasowały niczym talia kart. Zdyscyplinowana lewica bez problemu ogrywała chaotyczne stadko "solidaruchów".
Teraz, po ponad czterech latach nieustannej "wojny na górze", PO i PiS są niezmiennie liderami politycznych rankingów. Niewykluczone, iż po kolejnych wyborach parlamentarnych SLD i PSL znikną – tak jak wcześniej LPR i SO. To co było bolączką III RP – rozbity system partyjny, bez zmieniania konstytucji i bez żadnej nagłej rewolucji zmieni się w stabilny system dwupartyjny.
Rezygnacja Tuska z kandydowania na stanowisko prezydenta może być kolejnym elementem Wielkiego Planu. Każdy kandydat PO nie będący obecnym premierem ma w starciu z Lechem Kaczyńskim mniejsze szanse. W dodatku prezydent Kaczyński ma coraz lepsze notowania, coraz lepszy PR oraz – co ważne – nie musi się opędzać od ataków harcowników Platformy.
Podsumowując – już za niecałe dwa lata możemy mieć nadal premiera Tuska, prezydenta Kaczyńskiego, a w Sejmie tylko PO oraz PiS. Dotychczasowe elity polityczne, po wyeliminowaniu części konkurencji, zabetonują się na stałe. A obywatele będą konsekwentnie karmieni odpowiednio spreparowaną medialną papką, utrzymującym ich w przekonaniu, że w Polsce trwa wojna domowa (warto przy tym podkreślić, że dziennikarze też są o tym święcie przekonani – co jest istotnym elementem Wielkiego Planu).
Oczywiście, to wszystko powyżej jest, niestety, tylko teorią spiskową. Niestety, bo istnienie Wielkiego Planu autorstwa Tuska i Kaczyńskiego oznaczałoby istnienie w polskiej polityce jakiejś wizji i porządku.
skomentuj
skomentuj
Komentarze do notki19 |Zgłoś nadużycie
-
Czyli...
mamy straszny stan (kłócą się i nienadwidzą) i straszny plan (popis jednak rulez). Oba warianty są mocno takie sobie.
-
@Rybitzki
to jak ma być jak jest to chociaż może dogadają się by np.
Karpiniuk,Niesiołowski,Palikot ,Czuma, Sekuła, ..... mieli zakaz startu w wyborach :-)
-
możemy pomarzyć, ale...
Komorowski wygra wybory, a uważni obserwatorzy naszego bagienka powinni wiedzieć to mniej więcej od początku zeszłych wakacji. Co więcej, Kaczyński jest wymarzonym przeciwnikiem, bo w drugiej turze przegra z każdym.
Nie oszukujmy się, nie ma takich teorii spiskowych. Twoja tęsknota za wielką koalicją wynika z tego, że chciałbyś przyznać wrogowi rację w kilku sprawach - to nie wstyd, to pragmatyzm i własne poglądy. Nie bój się o tym mówić.
Nie będzie ścisłego systemu dwupartyjnego. Dziś funkcjonuje ugruntowany system 2+2 na wzór niemiecki, choć z mniejszymi zdolnościami koalicyjnymi (bo nasi wodzowie rzadko bywają pragmatyczni). Ten system działa właściwie od 2005 roku. Wystarczy przeanalizować, gdzie uciekł elektorat LPR i S0 - i wszystko jasne.
-
Ten cały Wrestling duoPartii
to są igrzyska dla ludu. Celem jest rozmycie niespełnionych obietnic, skutków afer i braku dobrych rozwiązań problemów.
-
słów kilka
finansowanie partii politycznych z budżetu
I już. Nie ma co dorabiać ideologii. No chyba, ze ktoś chce się zastanowić nad medialnym reality show przy okazji afery Rywina, ale to raczej niewygodne dla piewców POPiSu. Razem i nawet osobno.
System dwupartyjny to wizja przerażająca. W kraju wielkich mistyków, pardon, wizjonerów politycznych i/lub równie wielkich kombinatorów, pardon liberalnych konserwatystów.
-
@
Intuicja mi mówiła, że po pierwsze Donald Tusk nie wystartuje po prezydenturę i po drugie Lech Kaczyski także nie będzie kandydował. Czekam w napięciu na to, co dalej.
-
@autor - dokladnie tak, choc nie nazywalbym tego Wielkim Planem
bowiem i aktorzy tego prowincjonalnego( w zestawieniu z demokracjami swiata zachodniego) teatrzyku wszak niezbyt wysokiego (doslownie i w przenosni) kalibru.
Osobiscie od kilku lat wychwalam i bardzo mi odpowiada koncepcja w ktorej polska scena polityczna dzieli sie na dwa prawicowe bloki, PO-wskich "liberalnych demokratow" oraz PiS-owska"republikanska chadecje"(tak w duzym uproszczeniu).To dla Polski najlepsze rozwiazanie, i wierze ze ten trend sie umocni. PSL powinien "wypasc" z Sejmu w 2011, trzy partie prlamentarne w zupelnosci wystarcza.
Najbradziej prawdopodobny scenariusz (tak jak piszesz)to wyborcza re-elekcja L.Kaczynskiego oraz w 2011 parlamentarny sukces partii Tuska.
W wyborach parlamentarnych PiS tak dlugo nie odniesie sukcesu, jak dlugo wyborcy beda mieli wizje ponownego premierostwa Jaroslawa Kaczynskiego.
-
mogloby tak byc jak Pan przypuszcza gdyby nie
jeden wazny czynnik - chlopcy ze wsi
3 lata temu wydawalo sie, ze Jarkacz moze miec sztame z Lepperem, a ciagle awantury to TEZ TYLKO IGRZYSKA
czas zweryfikowal te Teorie Spsikowa jako naiwne wyobrazenia o wielkiej polityce
Establishment 3RP absolutnie nie trawi PISu i Kaczynskich, wiec taka umowa jest niemozliwa - Tusk opiera sie na tej nienawisci i akcji medialnej.
Istnieje pewna hipotetyczna mozliwosc istnienia jakiegos porozumienia co do wyeliminowania na zawsze - to znaczy na dlugie lata - lewicy w Polsce z wladzy i robienia w naszym kraju cywilizacji smierci na wzor Europy zach.
Jednak nie wierze w nia, poniewaz grupa rzadzacych z PO wydaje mi sie byc wyjatkowo serwilistyczna (jak SLD) w stosunku do mocodawcow "zewnetrznych i wewnetrznych"
-
autor
Przecenia pan i Tuska i Kaczynskiego. Takie kombinowanie dobre jestw scenariuszach filmowych, ale w rzeczywistosci te dwie grupy juz sie nie porozumieja. Skonczyloa sie taka mazliwosc po wyborach 2005, kiedy to Tusk z PO sromotnie przegral wszystko, a nie zdecydowal sie na dawane mu na tacy 45%.
Realia sa takie, ze moze dojsc do konsolidacji sceny politycznej na dwa obozy, ale odbedzie sie to bez polskich Machiavellich. Dyzmy same sie powykonczaja...
-
@Rybitzky
Plytkie to twoje widzenie rzeczywistości, choćby i spiskowej.Każdy bystry obserwator musi zauważyć funamentalne różnice pomiędzy PO i PIS.
Choćby one były negatywnie oceniane przez jednych albo drugich, ale są realne.
Wymienię sprawy prywatyzacji gospodarki i kwestii ile w rękach państa i jakie sektory. PO chce się pozbyć prawie wszystkiego i to głównie na rzecz podmiotów zagranicznych, PIS widzi więcej pod kontrolą państwa.
Inną sprawą dzielącą oba ugrupowania jest sprawa stosunku do przeszłości; dekomunizacja, lustracja.
Obie partie opowiedziały się za TL, ale tylko PIS za utrzymaniem pewnych odrębności, np. KPP.
Można by tych zasadniczych różnic wymienić jeszcze kilka, ale powiem tylko, że walka pomiędzy PO i PIS(a może pomiędzy starym porządkiem a PIS)nie jest walką pozorowaną, można różnie oceniać metody tej walki, narzędzia używane do jej rowadzenia, zdolności przywódców i rzołnierzy, można się denerwować obserwując takie czy inne pociągnięcia przeciwników, ale ponieważ są ludźmi z wadami i ograniczeniami wynikłymi z ich drogi życiowej i zaplecza, którym dysponują, walka może oceniana być różnie.
-
Proponuję powrót do świata realiów.
Żyjemy w różnych światach. Ja w realnym, autor tego tekstu w świecie marzeń. Teza, iż "prezydent Kaczyński ma coraz lepsze notowania, coraz lepszy PR" nie ma nic wspólnego z rzeczywistością, jest to wyraz bezkrytycznego chciejstwa. "gala" to jeszcze nie PR, to tylko karykatura.
-
@Rybitzky
To układ pomiedzy tuskiem i kaczynskim oraz ...WSI
to WSI cementuje i konspiruje ten układ
;-)
-
@Fotomontage
Tak, taki dekalog, zmienny w czasie i w różnych sytuacjach życiowych, dogodny w różnych sytuacjach życiowych, taki "wygodnicki", taki na miarę każdego z hypokrytów, którzy deklarują co innego, a robią co innego. To np.dekalog tej większości z ok. 95% deklarujących katolicyzm. Taka "obróbka" zasad moralnych wynikających z zasad religijnych i prawa naturalnego jest normą w cywilizacji żydowskiej opartej
na talmudzie(interpretacja zasad zawartych w Torze, interpretacja przez mędrców i uczonych w piśmie) i jego wielowiekowej interpretacji.
-
@35stan
Kolego, ale na tym właśnie rzecz polega, że muszą różnić się czymś, szczególnie w sferze słów i na papierze. Rozumuj trochę abstrakcyjnie. Oto obrazowa interpretacja. Jeden właściciel ma dwa kluby piłkarskie; gdyby miał jeden nie byłoby meczu i zarobku! Kluby mają zarządy i prezesów, które zależą od właściciela i muszą współpracować w ustawianiu meczów. Piłkarze przed meczem wygrażają sobie pięściami, w trakcie meczu pozorują grę, (szczególnie wysoko cenione są faule, bo to się publice podoba i po to publika przychodzi na mecze płacąc kasę), a po meczu idą razem na piwo. A publika przeżywa te spektakle jak prawdziwe, szalikowcy nawet się zabijają. Wszyscy są zadowoleni i wszystko jest na miejscu: właściciel zarabia, prezesi zarabiają, piłkarze zarabiają, a kibole płacą. Tak właśnie wygląda polityka. Ty Kolego jesteś właśnie takim szalikowcem. Nie denerwuj się, gdzie indziej jest podobnie. Pytanie tylko: kto jest właścicielem tego cyrku.
-
@1odłamek
Od kiedy interesujesz się tym co się dzieje w Polsce?
Z twojej prostackiej oceny wynika, że np. stosunek do OS i przeszłości komunistycznej ze stosunkiem np. do IPN-u i jego roli jest tylko pozoranctwem.
Szkoda czasu na polemiki na takim poziomie argumentacji.
-
@Fotomontage
Chyba trafiłeś w sedno.
pozdrawiam
-
autor
"Co szczególnie ciekawe, mimo gigantycznej temperatury sporu obie strony nie robią sobie zbyt dużej krzywdy. Przypominają obładowanych bronią wojowników, markujących zadawanie ciosów. Publiczność wiwatuje, ale miecze tylko świszczą w powietrzu."
komentarz zbędny.
"oznaczałoby istnienie w polskiej polityce jakiejś wizji i porządku"
albo oszustwa wszechczasów. nikt tak jeszce nie potraktował "ciemnego ludu".
ukłony, bf
-
@Rybitzky
"Co szczególnie ciekawe, mimo gigantycznej temperatury sporu obie strony nie robią sobie zbyt dużej krzywdy."
A co takiego musiało by się dziać, by móc mówić o robieniu sobie zbyt dużej krzywdy?
Piszę w lubczasopismach
-
25.05.2012 15:37
-
20.05.2012 12:19
-
15.05.2012 08:48
-
13.05.2012 21:17
Ostatnie notki
-
25 maja 1948: Witold Pilecki i koledzy z Armii Krajowej
Czesław Łapiński był dzielnym żołnierzem Armii Krajowej. W wojsku służył już od młodości, bił się w kampanii...
25.05.2012 22:19 2 -
Pani Renata rządzi Platformą, czyli Stefan Bohater
Słuchając przed chwilą Donalda Tuska nie mogłem się oprzeć wrażeniu, że premier, mówiąc delikatnie,...
25.05.2012 15:27 46 -
Occupy Kraków: Chleba zamiast igrzysk! (FOTO)
Przedwczoraj na krakowskim Rynku Głównym rozbili namioty przedstawiciele rozmaitych społecznych organizacji (od...
24.05.2012 12:47 10
Moje ostatnie komentarze
-
Dzięki temu można dać 2 tytuły zamiast 1.
25.05.2012 15:50
-
Ups, już poprawiłem ;) W Warszawie ponoć na Skwerze Hoovera.
24.05.2012 13:12
-
Jeśli mial coś Palikotowi do przekazania, to mógł mu wysłąć prywtnie list, zwłaszcza, że...
20.05.2012 12:58
-
I prawdziwi katolicy lansują Palikota poprzez bezsensowne apele?
20.05.2012 12:46
-
O, widzę, że zawitało tu paru takich, którzy radośnie pójdą na dno razem ze swoim statkiem...
17.05.2012 22:21
Najpopularniejsze notki
-
Szczekociny, czyli lepiej być bydlakiem niż idiotą
komentarze: 240
-
Smoleńsk w Brukseli: Mocne słowa i brak sensu
komentarze: 233
-
Taki czysty wrak, czyli Rosja zawsze wygrywa
komentarze: 179
-
Desant Wałęsy na Stocznię, czyli tak się robi z nas idiotów
komentarze: 177
-
Niesiołowski: Śmieszny dziadek zamienia się w damskiego boksera?
komentarze: 164
Aktywne dyskusje
-
Dyżurny katolik, czyli dlaczego Terlikowski pompuje Palikota?
komentarze: 112ostatnio: MICHAŁ SŁAWSKI
-
25 maja 1948: Witold Pilecki i koledzy z Armii Krajowej
komentarze: 2ostatnio: SOWINIEC
-
Po wykładzie Biniendy: Tylko skrzydło i aż skrzydło
komentarze: 124ostatnio: KREWETKI
-
Pani Renata rządzi Platformą, czyli Stefan Bohater
komentarze: 46ostatnio: ANTINEUTRON
-
Occupy Kraków: Chleba zamiast igrzysk! (FOTO)
komentarze: 10ostatnio: SOWINIEC
Moje tagi
Ulubione blogi i lubczasopisma
- Komitet 39.09 15 10
- Rybitzky 1699 3771
- Tak dla Pileckiego 15 0



